Sławomir Neumann ocenił, że Adam Glapiński pokazuje się jako niezależna osoba, którą ciężko będzie odwołać. - Jego kadencja jest kilkuletnia. Dłuższa niż PiS i Jarosława Kaczyńskiego jako lidera opozycji - mówił poseł PO. Polityk podsumował też środową konferencję prasową prezesa NBP. - Nie wiem, czy określenie "zerwał się ze smyczy" jest tutaj dobre. To jego Czy twoim zdaniem pokazywanie środkowego palca to grzech? 2011-11-18 20:30:57; co znaczy popularny gest pocierania palca wskazującego drugim palcem wskazującym? 2009-05-30 11:25:26; Co oznacza pokazanie palca wskazującego i małego? 2014-01-12 15:45:52; Co oznacza gest pokazywania środkowego i wskazującego palca jednocześnie ? 2014-05-25 Lek. Witold Miecznikowski Ortopedia , Katowice. 62 poziom zaufania. zapalenie pochewki ścięgna, zapalenie stawów międzypaliczkowych lub stawu śródręczno-paliczkowego, palec zatrzaskujący, przewlekła ogólnoustrojowa infekcja, zespół cieśni kanału nadgarstka. Konsultacja ortopedy wymagana. Dwa sądy różnych instancji zastanawiały się długo, czy pokazanie środkowego palca uznać można za gest na tyle obsceniczny, by postawić zarzuty kryminalne. Pewne małżeństwo postanowiło się rozstać. Uderzenia głową, dyskwalifikacja, pokazanie środkowego palca i wielka zadyma. To działo się na BKFC 32. Otóż, w walce między Gradym a Rebelem, ten pierwszy wielokrotnie uderzał rywala głową. W pewnym momencie sędzia pojedynek wstrzymał i go zakończył. Grady był wściekły na tę decyzję. Jak dotąd najgorszą rzeczą, jaką mu zrobiłam, było pokazanie środkowego palca. Jest to równoznaczne z pokazaniem środkowego palca. WikiMatrix. WIĘCEJ. Objawy strzelającego palca. Objawy strzelającego palca mogą być uciążliwe i bolesne. Oto najczęstsze symptomy: Strzelanie lub przeskakiwanie palca podczas ruchu: To charakterystyczny objaw, który daje o sobie znać, gdy próbujesz wyprostować palec. Ból lub dyskomfort: Strzelający palec może towarzyszyć ból, szczególnie gdy lxJFR. Znieważanie innych osób jest nie tylko niestosowane, lecz w pewnych okolicznościach również karalne. Warto uważać na swoje słowa, które wypowiadamy, bowiem można za nie słono zapłacić. Chociaż oficjalnie w Niemczech nie ma taryfikatora grzywien za zniewagę słowną, istnieją odpowiednie orzeczenia. Czym jest zniewaga? Jeśli celowo zraniłeś czyjś honor poprzez gesty lub wypowiedzi, może to stanowić przestępstwo w znaczeniu zniewagi. Jak wysoką karę za to trzeba zapłacić, zależy od zarobków osoby dopuszczającej się znieważenia, gdyż kara pieniężna wyliczana jest w tzw. stawkach dziennych (Tagessatz). 30 stawek dziennych odpowiada miesięcznemu wynagrodzeniu netto. Sąd bierze również pod uwagę sytuację, która doprowadziła do znieważenia. Ponadto delikwentowi grozi kara nawet do roku więzienia. W przypadku ciężkiej zniewagi poprzez napaść np. uderzenie w twarz może zostać orzeczona nawet kara pozbawienia wolności do dwóch lat. Ile trzeba zapłacić za zniewagę? Dla przekleństw nie istnieje taryfikator grzywien. Niemniej jednak na przykładzie wyroków, które już zapadły, widać, ile mogą kosztować konkretne obelgi. Należy jednak pamiętać, że sędziowie podejmują wyroki w zależności sprawy. Pod uwagę brane są różne okoliczności np. czy dana osoba była pod wpływem alkoholu, bądź czy była w przeszłości już karana. Zniewaga Kara (euro) Pokazanie środkowego palca 4000 ”Alte Sau” 2500 ”Schlampe” 1900 ”Am liebsten würde ich Arschloch zu dir sagen” 1600 ”Idiot” 1500 ”Du Wichser” 1000 Machanie ręką przed twarzą, dając komuś do zrozumienia, że jest głupi 1000 Pukanie się w czoło 750 ”Du Holzkopf” 750 ”Bei dir piept´s wohl! ” 750 ”Dir hat wohl die Sonne das Gehirn verbrannt! ” 600 Mówienie do policjanta per ty 600 ”Asozialer” 550 ”Hast du blödes Weib nichts Besseres zu tun” 500 ”Du blödes Schwein” 475 ”Leck mich doch! ” 300 ”Dumme Kuh” 300 ”Bekloppter” 250 ”Du Mädchen! ” (do policjanta) 200 Pokazanie języka 150 A co jeśli mnie ktoś obrazi? Obelgi i pokazywanie zakazanych gestów uznawane są jako czyn karalny, który można zgłosić na komisariacie. Obelgi są tzw. przestępstwami wnioskowymi i mogą być zgłaszane tylko przez samego poszkodowanego. W przypadku czynności niezgodnych z konstytucją np. salutowanie Hitlerowi można również wystąpić w charakterze świadka. Warto pamiętać, że w przypadku oskarżenia stoi zeznanie przeciwko zeznaniu, wtedy świadkowie bądź nagrania są na wagę złota. W przypadku skazania na karę grzywny, ofiara zazwyczaj nie otrzymuje nic. Zadośćuczynienie za ból i cierpienie (Schmerzensgeld) jest możliwe do wyegzekwowania tylko na drodze cywilnoprawnej. Poszkodowany musi złożyć wtedy pozew sądowy. Kilka tygodni temu dostałam potówek na palcach teraz schodzi mi teraz skóra z kciuka palca wskazującego i środkowego palca co zrobić być nie było tak KOBIETA, 19 LAT ponad rok temu Dermatologia Neurologia Ortopedia Domowe sposoby na kurzajki Kurzajki to nieestetyczne zmiany, które powstają na skórze. Istnieje wiele metod na pozbycie się ich. Mogą to być również domowe sposoby. Obejrzyj film i dowiedz się więcej o naturalnych sposobach na kurzajki. Lek. Izabela Lenartowicz Dermatolog, Katowice 94 poziom zaufania Dzień dobry :). Proszę umówić się na konsultację do lekarza dermatologa. Lekarz podczas konsultacji obejrzy zmiany, zbada je . Jeśli będzie potrzeba zleci wykonanie dodatkowych badań. I będzie mógł postawić diagnozę oraz wdrożyć odpowiednie leczenie. Certyfikowany lekarz medycyny estetycznej. Prowadzi Klinikę Medycyny Estetycznej. 0 redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych znajdziesz do nich odnośniki: Jak rozwiązać ten problem skórny na palcu? – odpowiada Lek. Izabela Lenartowicz Co mogą znaczyć u mnie te problemy skórne? – odpowiada Lek. Izabela Lenartowicz Zmiana skórna na piersi przypominająca pryszcza - czy to coś groźnego? – odpowiada Lek. Aleksandra Witkowska Pęcherze wypełnione płynem na palcach ręki – odpowiada Lek. Izabela Ławnicka Co mogą znaczyć takie zmiany skórne na rękach? – odpowiada Mgr Justyna Sobczyńska Co znaczą takie zmiany skórne na palcach? – odpowiada Lek. Izabela Lenartowicz Problem ze skórą na palcach dłoni – odpowiada Lek. Izabela Ławnicka Co mogą znaczyć takie pęcherzyki i opuchlizna na palcu? – odpowiada Lek. Izabela Lenartowicz Co zrobić w przypadku pęcherzy na stopach? – odpowiada Lek. Izabela Lenartowicz Zmiany skórne na brodzie i nosie – odpowiada Renata GrzechociĹska artykuły Nietypowe objawy COVID-19. Sine usta, skóra i paznokcie mogą pojawić się nawet u ozdrowieńców Od kilku miesięcy wiadomo, że zmiany skórne mogą b Wygląda jak odmrożenie i czasami kończy się amputacją. Naukowcy odkryli jedną z możliwych przyczyn "covidowych palców" To powikłanie może pojawić się kilka tygodni po za Usuwanie brodawek - rodzaje brodawek, sposoby ich usuwania, profilaktyka Usuwanie brodawek to temat, który interesuje zaraż Kierowco, trzymaj nerwy na wodzy. Opolscy policjanci dostają dziesiątki filmów z wyczynami kierowców. Droga krajowa nr 11 w okolicach Gotartowa w powiecie kluczborskim. Audi A4 kierowane przez 27-letniego mieszkańca Konina wyprzedza sznur samochodów. Jednym z nich jest ford fiesta z powiatu lublinieckiego. Za kierownicą 21-latek. W pewnym momencie kierowca audi słyszy klakson.– Kiedy się odwróciłem, zobaczyłem, że ten z forda pokazuje mi obiema rękami środkowe palce – opowie potem zjechał na pobocze i ręką pokazał drugiemu kierowcy, by zrobił to samo. Zatrzymali się, naubliżali sobie i odjechali. Jak wynika z policyjnych ustaleń, kierujący audi uznał jednak, że sprawa nie została do końca załatwiona. Na rondzie w Byczynie po raz kolejny zatrzymał fiestę. Tam doszło już do rękoczynów. Panowie poszarpali się, pobili. 21-latek nie zamierzał odpuścić, wyjął pistolet i zaczął nim straszyć przeciwnika. A wtedy 27-latek podbiegł do swojego audi i spod siedzenia wyciągnął... toporek. Pistolet wypalił. Okazało się na szczęście, że była to tylko broń hukowa. Nie wiadomo, jak skończyłaby się ta awantura, gdyby nie nadjechał inny samochód. Uczestnicy bójki wsiedli do swoich aut i ruszyli w dalszą drogę. Policjantów o całym zajściu poinformowali świadkowie. Obaj kierowcy zostali zatrzymani. 21-latek tłumaczył, że zatrąbił na kierowcę audi, bo ten wyprzedzał w niebezpieczny na polskich drogach to już niemal codzienność. Problem potwierdzają policjanci.– Kierowcy trąbią na siebie, pokazują sobie środkowe palce, grożą sobie nawzajem – wylicza podinspektor Maciej Milewski z wydziału ruchu drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu. – W ten sposób stwarzają niebezpieczne sytuacje. Podczas takiej „wymiany uprzejmości” nie obserwują przecież należycie drogi i wtedy może dojść do kierowcy – jak mówią psychologowie – chcą udowadniać sobie i innym, kto ma szybszy samochód, kto jest lepszy, silniejszy, władczy. Więcej na ten temat w czwartek w "Nowej Trybunie Opolskiej"KIEROWCY POBILI SIĘ W WARSZAWIE [x-news/TVN Turbo] Opublikowano: 2020-02-25 21:29: Dział: Polityka Opozycja temat środkowego palca posłanki PiS, zdaje się, przegrzała. Ale nieraz jedno potknięcie polityka zmieniało wynik wyborczy Polityka opublikowano: 2020-02-25 21:29: Polityka nienawiści / autor: Andrzej Krauze / wpolityce Od dekad budowany system upokarzania konserwatywnych polityków znów ruszył z całym impetem – wszystkie wulgarne akcje Klaudii Jachiry, groźby Kingi Gajewskiej, która potrafiła naśladować na przez siebie zrobionym filmiku podrzynanie gardła, wyzwiska wobec Jarosława Kaczyńskiego mają być przykryte jednym palcem Joanny Lichockiej. Ale nie bagatelizujmy tego. Zajrzyjmy do świata polityki, by sprawdzić ile może kosztować jeden niefortunny ruch ręki. Kibicujące opozycji portale internetowe, gazety, radia i telewizje co prawda teraz koncentrują się na atakach wobec Jolanty Turczynowicz-Kieryłło, ale posłanka Lichocka nadal bohaterką propagandowego przekazu. Skąd się wzięło pokazywanie środkowego palca w geście dezaprobaty? Najpopularniejszą wersją jest opowieść o słynących z niezwykłej skuteczności angielskich łuczników z czasów średniowiecznej wojny stuletniej, którym Francuzi obcinali palce, aby stracili możliwość napinania cięciw. Łucznicy mieli więc przed bitwą pokazywać wrogom, że mają wszystkie palce, a zwłaszcza ten środkowy - co zapowiadało rzeź na wojskach francuskich. Tyle legenda, spektakularna ale nie do końca prawdziwa, bowiem ostry gest był wspomniany już w komedii Arystofanesa „Chmury”, a więc w IV wieku przed naszą erą. Badacz ludzkich odruchów Paul Ekman twierdzi, że środkowy palec to „emblem”, emblemat, a więc gest, który właściwie we wszystkich kulturach oznacza to samo, występuje np. w świecie arabskim, a także zaobserwowano go wśród wyspiarskich plemion na Oceanie Spokojnym. Gest został odebrany jako obraźliwy wobec władzy, gdy w 2006 roku motocyklista Simon Thompson skierował go do fotoradaru, który odnotował przekroczenie przez niego prędkości. Brytyjczyk musiał zapłacić 80 funtów nie za złamanie przepisów drogowych, ale właśnie za palec wystawiony do kamery. Ale w polityce takie gesty mogą kosztować znacznie więcej. „Znaczna część czynników oddziałujących na wyborców funkcjonuje poza ich świadomością” - przekonuje w swojej książce „Mózg polityczny” Drew Westen, amerykański psycholog kliniczny. Po jego badaniach w 2004 roku jest już pewne, że obywatele bardziej niż argumentami kierują się w swoich wyborach politycznych emocjami, a więc ich podświadomość pomaga podjąć decyzję na podstawie wyglądu kandydata, uśmiechu, potu na czole albo właśnie gestu - a środkowy palec zawsze kojarzy się źle. Wilhelmowi Zdobywcy, który podbił Anglię w 1066 roku nie trzeba było znać tajemnic neuromedycyny, by rozumieć jak ważne są ruchy, gesty i potknięcia - także te dosłowne. Gdy książę Normandii wyskoczył z okrętu na ląd, by pociągnąć za sobą normańskich wojowników, omsknęła mu się noga i upadł na ziemię szeroko rozkładając ręce. Średniowieczni wojowie mniej bali się krwi i śmierci niż przesądów, „złych omenów” i pecha - mężowie zamarli na burcie. Wilhelm miał wtedy podnieść głowę i rzucić do swych towarzyszy, wciąż mając rozłożone ręce: biorę tę ziemię w posiadanie. Najlepszy doradca od marketingu politycznego, by tego nie wymyślił - obrócić złowrogi znak na swoją korzyść potrafią ludzie z fantazją, charyzmą i wyczuciem sytuacji. Z siły niewerbalnego przekazu nie zdawał sobie sprawy Richard Nixon, gdy w 1960 roku stanął do pierwszej na świecie telewizyjnej debaty przedwyborczej - z Johnem F. Kennedy’m. Dyskusja była transmitowana przez radio i większość słuchaczy odniosła wrażenie, że to Nixon wypadł lepiej: był stanowczy, mówił w sposób prosty i jednoznaczny. Jednak widzowie mieli inne wnioski - większość ankietowanych, którzy debatę oglądali, a nie słuchali, uznała, że to Kennedy był zwycięzcą. Ten przypadek zafrasował twórców amerykańskiej polityki, a staranne analizy jasno wykazały, że Nixon po prostu gorzej wyglądał. Tego dnia źle stąpnął podczas wysiadania z samochodu, przez co odnowiła mu się ledwie zaleczona kontuzja nogi. Lekki ból zwiększał niesympatyczne grymasy twarzy, tzw. mikroekspresje, a w świetle telewizyjnych lamp polityk szybko się spocił i jego makijaż zaczął mu dyskretnie spływać z twarzy. Niekorzystnie wyglądający względem wypoczętego i dobrze przygotowanego Kennedy’ego sprawiał wrażenie nieco spiętego i niechlujnego ze swoją szarą cerą zlaną w jedną plamę z jasnym garniturem i tłem telewizyjnego studia. Słowem: krople potu przesądziły o wyborach w USA 1960 roku, bo politolodzy nie mają wątpliwości, że debata telewizyjna była punktem zwrotnym kampanii. Jeśli niepozornie wilgotna twarz może przetrzebić Biały Dom, to co dopiero gest ponadkulturowo kojarzy z pogardą, w kraju podzielonym ostrym sporem politycznym, w dobie mediów społecznościowych i obrazków rozprzestrzeniających się w internecie z szybkością błyskawicy? W tym sensie gest Joanny Lichockiej, umyślny czy nie, powitany cynicznym entuzjazmem totalnej opozycji, może stać się niebezpiecznym orężem w toku kampanii wyborczej. Nie ma on co prawda nic wspólnego z prezydentem Andrzejem Dudą, ani - wbrew twierdzeniom różnych Tomczyków czy Lubnauerów - pokazywaniem Polakom negatywnych emocji, ale żonglowanie emocjami i prowokacje to doprawdy specjalność obrońców III RP. Pamiętamy przecież inną słynną debatę wyborczą - Wałęsa-Kwaśniewski - z 1995 roku, kiedy to widzowie Telewizji Polskiej usłyszeli jak solidarnościowy, jak wtedy wierzyliśmy, prezydent mówi do postkomunisty, że nie rękę może mu podać - a nogę. Polacy nie lubią takiej ostentacji, ale z drugiej strony nie mieli szansy usłyszeć jak przed debatą to Aleksander Kwaśniewski sprowokował Wałęsę dokładnie takim samym tekstem - że mu nie poda ręki. Sprawna wybiórczość medialna to domena lewicy wszystkich krajów - na wikipedii pod hasłem „środkowy palec” już możemy znaleźć wzmiankę o „posłance Lichockiej”. Skalę wpływu niefortunnego kadru na wyniki wyborcze poznał także inny prezydent USA - Gerald Ford (1974-1977). 1 czerwca 1975 jego Air Force One wylądował w austriackim Salzburgu podczas deszczu. Gdy polityk schodził z samolotu po schodach na przedostatnim stopniu poślizgnął się i upadł na asfalt. Opozycja tylko na to czekała – zdjęcie zbierającego się z ziemi prezydenta obiegło wszystkie lewicowe media z komentarzami nakreślającego Forda niczym – jak wspominał Dick Cheney - „bezradnego trzmiela”. Wystarczyło później złapać prezydenta na potknięciu się na nartach, by z wysportowanego i silnego mężczyzny zrobić fizyczną fajtłapę i obiekt szyderstw. Od tej pory satyrycy skupili się na wyimaginowanej niesprawności Forda - stał się częstym bohaterem programu komediowego Saturday Night Love. „Niewiele było trzeba, by z pomocą tego wzrokowego gagu [negatywnie] pokazać Geralda Forda, byłą gwiazdę sportu, silnego i pełnego wdzięku mężczyznę w średnim wieku” - wspominał po latach Dick Cheney, wówczas doradca prezydenta. „Był znacznie bardziej wysportowany niż którykolwiek z jego poprzedników od czasów Teodora Roosevelta, a fakt że prasa odnotowywała sporadyczne wpadki, był spowodowany tym, że był tak aktywny” - Cheney nie mógł przeboleć fałszywego medialnego wizerunku swojego szefa. Niestety Fordowi zabrakło fantazji Wilhelma zdobywcy, sprawnej riposty, gestu zwycięstwa, szybkiej reakcji. Republikanie utracili władzę na pół dekady, aż do czasów Ronalda Reagana. Jeśli w latach 70-tych z wysportowanego polityka można było dwoma kadrami zrobić fajtłapę, to jakie możliwości daje technologia roku 2020! Dodajmy do tego antyrządową histerię i wrzucanie ordynarnych kłamstw do kampanii (np. że TSUE za reformę sądownictwa nałoży gigantyczną karę na Polskę) - determinacja salonów III RP, by obalić rząd już dawno przekroczyła granicę fanatyzmu. Ubolewanie totalnej opozycji nad brutalizacją debaty publiczne powinno pusty wywoływać śmiech - nie tylko ze względu na falę pogardy z ich strony wobec polityków, ale także wyborców PiS, czy nawet po prostu rodzin wielodzietnych, które otrzymują 500+. Jednak sam fakt, że pałający rzekomym oburzeniem politycy antyPiS-u rozpowszechniają zdjęcie Joanny Lichockiej, przerabiają jej sylwetkę i stosują fotomontaże, by pokazać jakoby pokazywała środkowy palec dzieciom chorym - to już bezlitosne używanie sobie na najsłabszych - promują ten gest, którego ponoć się brzydzą, zdradza jak zmienne mogą być losy tej kampanii. Walka jest nierówna ze względu na tolerowanie agresji z jednej strony - mówienie o „dorżnięciu watahy” czy Kinga Gajewska pokazująca jak będzie podrzynać gardło PiSowcom są traktowane ze wzruszeniem ramion - jeden palec prawicowej polityk - jako brutalność. Zapewne opozycja przegrzeje temat – będzie nim epatować aż do bólu, będzie go wplatać w nieadekwatne konteksty, kompletnie niezgodne z prawdą – i może opinia publiczna zareaguje efektem bumerangu – zamiast oburzać się gestem, będzie miała dość manipulacji. Co ciekawe, większość opisanych wpadek - spocony nos Nixona, potknięcie Forda i odzywka Wałęsy - przyniosły straty właśnie prawicy i wzmocniły lewicę. Konserwatyści w świecie poprawnych politycznie narracji muszą pilnować się bardziej niż cyniczni krzewiciele fałszywej tolerancji. Bez względu na to jak cynicznie wykorzystywany jest gest posłanki Lichockiej, trzeba zmobilizować wiele rąk, by odwrócić jeden palec. Publikacja dostępna na stronie: CO TO JEST ZNIESŁAWIENIE? Zgodnie z art. 212 Kodeksu karnego, zniesławieniem jest pomówienie określonego podmiotu o takie postępowanie lub właściwości, które mogą te podmioty poniżyć w oczach opinii publicznej lub narazić je na utratę zaufania potrzebnego dla wykonywanego zawodu, posiadanego stanowiska lub prowadzonej działalności. Zniesławiająca wypowiedź (pisemna lub ustna) musi odnosić się do: postępowania, czyli określonego zachowania pokrzywdzonego; lub właściwości, czyli zindywidualizowanych cech pokrzywdzonego stawiających pokrzywdzonego w niekorzystnym świetle bądź narażających go na utratę potrzebnego zaufania. Należy pamiętać, że zniesławiające mogą być także zarzuty stanowiące podejrzenie lub powtarzanie pogłoski, która rzeczywiście krąży bądź została umyślnie zmyślona przez pomawiającego. Karalne jest samo stworzenie prawdopodobieństwa, że poniżenie może nastąpić. Pomawiający nie musi być źródłem zniesławiających wiadomości – od odpowiedzialności nie wyłącza go powielenie cudzej informacji. Przykłady: § bezpodstawne oskarżenie kogoś o popełnienie przestępstwa; § bezpodstawne oskarżenie kogoś o prowadzenie niemoralnego trybu życia; § bezpodstawne twierdzenia o braku kompetencji zawodowych do pełnienia danego stanowiska; § bezpodstawne posądzenie o bycie alkoholikiem czy narkomanem; § przedstawienie kogoś w sposób karykaturalny. CZYM JEST ZNIEWAGA? Przestępstwo zniewagi zostało opisane w art. 216 Kodeksu Karnego. Istotą tego przestępstwa jest okazanie pogardy i uwłaczanie godności drugiego człowieka przy naruszeniu przyjętych standardów społecznych i kulturowych. Są to wszelkie zachowania skierowane w godność danej osoby, obelżywe lub ośmieszające, powszechnie uznane za obelżywe w społeczeństwie lub w danym regionie, wyrażające pogardę dla człowieka[1]. Jest to jednak coś więcej niż tylko lekceważenie i okazanie braku szacunku np. poprzez brak reakcji na powitanie. Zniewaga musi dotyczyć konkretnej osoby, tzn. osoba znieważana musi wiedzieć, że przestępne zachowanie jest w nią skierowane. Dla zaistnienia przestępstwa znieważenia bez znaczenia jest czy pokrzywdzony rzeczywiście poczuł się urażony, istotnym jest dopuszczenie się czynu przestępczego. Przykłady: § nazwanie drugiej osoby np. świnią, idiotą, chamem, bydlakiem, łajdakiem, menelem, ścierwem, debilem, bandytą, matołem; § nazwanie funkcjonariusza Policji „kryminalistą”[2]; § użycie określenia „rzeźnik” w stosunku do lekarza chirurga; § zniewaga może przybrać także formę gestu np. pokazanie języka, pokazanie środkowego palca. W przypadku zniewagi informacja na temat pokrzywdzonego nie musi trafić do szerokiego, bliżej nieokreślonego kręgu osób. Istotne są jednak normy przyjęte w danym środowisku, w którym sprawca podjął działanie. Może się okazać, że dopiero w określonym kręgu towarzyskim wypowiedź zostanie uznana za znieważającą. ZNIEWAŻENIE FUNKCJONARIUSZA PUBLICZNEGO Jako czyn zabroniony zbliżony, „specjalny”, wobec przestępstwa znieważenia, wyróżnia się znieważenie funkcjonariusza publicznego (art. 226 Kodeksu karnego). Do zniewagi funkcjonariusza może dojść podczas i w związku z pełnieniem przez niego obowiązków służbowych lub w stosunku do osoby przybranej mu do pomocy. Za znieważenie funkcjonariusza na służbie kara należy się niezależnie od tego, czy do przestępstwa doszło publicznie, czy bez świadków.[3] Jest to jedno z przestępstw przeciwko działalności instytucji państwowych i samorządowych. Kim jest funkcjonariusz publiczny? Definicję znajdziemy w art. 115 § 13 Kodeksu karnego, w ramach której wyróżniamy następujące podmioty: PrezydentRzeczypospolitej Polskiej poseł, senator, radny poseł do Parlamentu Europejskiego sędzia, ławnik, prokurator, funkcjonariusz finansowego organu postępowania przygotowawczego lub organu nadrzędnego nad finansowym organem postępowania przygotowawczego,notariusz, komornik, kurator sądowy, syndyk, nadzorca sądowy i zarządca,osoba orzekająca w organach dyscyplinarnych działających na podstawie ustawy osoba będąca pracownikiem administracji rządowej, innego organu państwowego lub samorządu terytorialnego, chyba że pełni wyłącznie czynności usługowe, a także inna osoba w zakresie, w którym uprawniona jest do wydawania decyzji administracyjnych osoba będąca pracownikiem organu kontroli państwowej lub organu kontroli samorządu terytorialnego, chyba że pełni wyłącznie czynności usługowe osoba zajmująca kierownicze stanowisko w innej instytucji państwowej funkcjonariusz organu powołanego do ochrony bezpieczeństwa publicznego (np. funkcjonariusz Policji) albo funkcjonariusz Służby Więziennej osoba pełniąca czynną służbę wojskową, z wyjątkiem terytorialnej służby wojskowej pełnionej dyspozycyjnie pracownik międzynarodowego trybunału karnego, chyba że pełni wyłącznie czynności usługowe Co grozi za znieważenie funkcjonariusza publicznego? Przestępstwo to zagrożone jest karą grzywny, ograniczenia wolności, a nawet karą pozbawienia wolności do roku. CO GROZI ZA ZNIESŁAWIENIE I ZNIEWAŻENIE? W przypadku zniesławienia oraz zniewagi sąd może orzec karę grzywny albo ograniczenia wolności. Jeśli zniesławienia czy zniewagi dokonano za pomocą środków masowego komunikowania (np. w postaci pomawiających komentarzy w Internecie, w prasie, w radiu czy w telewizji) wymiar kary ulega zaostrzeniu – sprawcy grozi także kara pozbawienia wolności do roku. Ponadto w przypadku zniesławienia sąd skazując sprawcę może orzec nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego, Polskiego Czerwonego Krzyża albo na inny cel społeczny wskazany przez pokrzywdzonego. W przypadku zniewagi, nawiązka również może zostać orzeczona na rzecz pokrzywdzonego, jednak tylko wtedy gdy do naruszenia doszło za pomocą środków masowego komunikowania. OCENA CHARAKTERU NARUSZENIA Każdorazowo należy dokonać obiektywnej oceny sytuacji, w oderwaniu od odczuć osoby zniesławiającej lub zniesławionej. Zasięg oddziaływania zniesławienia czy znieważenia za pomocą środków masowego komunikowania jest niewątpliwie duży. Rozmiar szkody wywołanej poprzez tego rodzaju pomówienie jest często dla pokrzywdzonego znaczny i w gruncie rzeczy – nieodwracalny. Jeśli nawet odbiorcy dowiedzą się, że dana informacja była fałszywa, to i tak często opierają na niej swoje myślenie oraz kształtują oceny – w szczególności dotyczące osób pełniących funkcje publiczne[6]. Ocena charakteru wypowiedzi umieszczonej na stronie internetowej, jako wypełniającej znamiona przestępstwa zniewagi lub zniesławienia, może być jednak dokonana wyłącznie w drodze dokładnej analizy treści tej wypowiedzi. Nie tylko dosłowna treść wypowiedzi wpływa na jej ocenę karno-prawną, ale w równym stopniu znaczenie mają okoliczności i miejsce jej sformułowania, jak również wcześniejsze zachowanie pokrzywdzonego tą wypowiedzią oraz treść i sposób wyrażenia przez niego określonych opinii[7]. KIEDY SPRAWCA NIE PONIESIE ODPOWIEDZIALNOŚCI ZA ZNIESŁAWIENIE? Dla oceny, czy wypowiedź krytyczna mieści się w granicach chronionych zasadą wolności wypowiedzi konieczne jest uprzednie zakwalifikowanie jej jako wypowiedzi o faktach lub wypowiedzi ocennej (opinii). Prawdziwość twierdzeń Wypowiedzi o faktach mogą podlegać weryfikacji z punktu widzenia kryterium prawdy i fałszu. Są one dozwolone jeśli są prawdziwe, a forma ich przedstawienia nie jest obraźliwa czy poniżająca. Ponadto przestępstwo zniesławienia nie występuje jeżeli zarzut uczyniony niepublicznie jest prawdziwy. Dozwolona krytyka Krytyka czyjegoś postępowania, zapatrywań czy działalności nie powinna przekraczać granic potrzebnych do osiągnięcia celu, jakiemu służy w społeczeństwie (pogłębianie wiedzy, świadomości społecznej). Niewłaściwe postępowanie określonych osób, podlegające krytycznej ocenie, musi wykazywać cechy rzetelności oraz staranności. Przykładowo, należy stronić od wyzwisk czy nieuzasadnionego przypisywania cech, których dana osoba nie posiada. Przedstawienie ujemnej opinii w sposób złośliwy, tendencyjny, w niedopuszczalnej formie wykracza poza granice ochrony i stanowi czyn zabroniony[8]. Ważny interes publiczny Publiczne podnoszenie lub rozgłaszanie prawdziwego zarzutu również nie jest przestępstwem jeśli służy obronie społecznie uzasadnionego interesu. KIEDY SPRAWCA NIE PONIESIE ODPOWIEDZIALNOŚCI ZA ZNIEWAGĘ? Orzekanie na korzyść sprawcy może wystąpić w sytuacji, gdy zniewagę wywołało wyzywające zachowanie osoby pokrzywdzonej np. słowne zaczepki albo jeżeli odpowiedziała ona naruszeniem nietykalności cielesnej np. szarpanie, popychanie lub zniewagą wzajemną. Słowne zaczepki ze strony osoby znieważonej, jak np. przedrzeźnianie, nie są prawnie chronione. NA CZYM POLEGA NARUSZENIE NIETYKALNOŚCI CIELESNEJ? Przestępstwo to zostało wskazane w art. 217 Kodeksu karnego i ogólnie rzecz ujmując jest to atak na prawo do zachowania integralności osobistej. Są to zatem wszelkie czynności oddziałujące na ciało innej osoby, które nie są przez nią akceptowane[9], przy czym naruszenie nie musi łączyć się z powstaniem obrażeń, ale musi mieć wymiar fizyczny[10]. Przykłady: § uderzenie czy popchnięcie innego człowieka; § oplucie; § szarpanie, ciągnięcie za włosy; § strącenie okularów; § polewanie wodą; § oblanie farbą; § rozpylenie gazu. NARUSZENIE NIETYKALNOŚCI CIELESNEJ FUNKCJONARIUSZA PUBLICZNEGO Podobnie jak w przypadku znieważenia funkcjonariusza publicznego, naruszenie nietykalności musi wystąpić podczas i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych lub może być skierowane wobec osoby „przybranej mu do pomocy”. Przykłady: § analogicznie jak przy naruszeniu nietykalności cielesnej osoby cywilnej, w tym np. uderzenie, oplucie, szarpanie funkcjonariusza podczas realizowania jego zadań w ramach patrolu w miejscach publicznych (ulica, sklep). Co grozi za naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego? Sąd może skazać sprawcę na grzywnę, karę ograniczenia wolności albo karę pozbawienia wolności do lat 3. Przy wyrokowaniu uwzględnia się zachowanie pokrzywdzonego i jego ewentualne „przyczynienie się” do zaistnienia czynu zabronionego sprawcy, np. sytuację w której naruszenie nietykalności cielesnej wywołało niewłaściwe zachowanie się samego funkcjonariusza lub osoby do pomocy mu przybranej. SPOSOBY OBRONY W POSTĘPOWANIU KARNYM W celu obrony swoich interesów możesz skorzystać z pomocy pełnomocnika, czyli adwokata lub radcy prawnego. Listę pełnomocników znajdziesz na stronie Przestępstwa – pomówienie, zniewaga oraz naruszenie nietykalności cielesnej – są przestępstwami prywatnoskargowymi. Tylko od Twojej inicjatywy zależy, czy sprawca przestępstwa zostanie ukarany. Jako pokrzywdzony masz dwie możliwości: Możesz wnieść do sądu prywatny akt oskarżenia[11]. Akt oskarżenia powinien zawierać: dane oskarżonego, czyn, którego popełnienie mu zarzucasz oraz dowody, które będziesz chciał wykorzystać w sprawie np. nagranie z kamer, oświadczenia świadków, wydruki sms, itp. Możesz złożyć ustną lub pisemną skargę za pośrednictwem Policji[12]. Ta forma ma szczególne znaczenie w przypadku przestępstw popełnionych w Internecie, gdy sprawca nie jest nam znany, np. gdy ktoś posługuje się nickiem. W takim przypadku, Policja zabezpieczy dowody przestępstwa, w tym powinna ustalić adres IP komputera, przy pomocą którego dokonano obraźliwego wpisu. Prawo do swobodnej, anonimowej wypowiedzi, nie chroni osób, które naruszają prawa innych osób. W sieci nikt nie jest i nie może być anonimowy[13]. PRZED ZŁOŻENIEM PISMA – ZABEZPIECZ DOWODY! Przed podjęciem jakichkolwiek czynności związanych ze znieważeniem lub zniesławieniem konieczne jest zgromadzenie dowodów. Nie zapomnij o świadkach zdarzenia. Postaraj się ustalić osoby, które były świadkiem naruszenia i pozyskaj od nich najpotrzebniejsze dane (imię i nazwisko czy numer telefonu). Sprawdź czy w okolicy nie są umiejscowione kamery, które mogły zarejestrować zdarzenia. Wszystko to ułatwi ustalenie sprawcy i pozwoli sprawniej przeprowadzić postępowanie W przypadku naruszeń dokonanych w Internecie zabezpieczyć należy wszystkie niezgodne z prawem treści, niezależnie od tego jaką formę przyjmują (np. artykuły, komentarze, posty na mediach społecznościowych, zdjęcia, „memy”, filmy czy nagrania dźwiękowe). Z zabezpieczeniem dowodu nie należy zwlekać. Autorzy zamieszczanych treści mają zwykle możliwość samodzielnego ich usuwania oraz modyfikowania. Bez odpowiednich dowodów, trudno będzie udowodnić, że do naruszenia faktycznie doszło. W jaki sposób można samodzielnie zabezpieczyć informacje umieszczone na stronie internetowej? Przepisy nie przewidują obowiązku notarialnego poświadczania treści stron internetowych. Każda osoba może samodzielnie zabezpieczyć dowody naruszenia prawa w Internecie. W celu zapewnienia maksymalnej wiarygodności gromadzonym i przedstawianym przez siebie dowodom, warto zadbać o ich właściwą formę. Obecnie istnieje wiele metod na zachowanie treści strony internetowej. Wśród nich wymienić należy „wydruk” strony do pliku .pdf, wykonanie zrzutu ekranu oraz zarchiwizowanie na specjalnym portalu. Każde z rozwiązań ma pewne zalety i wady. W przypadku „wydruku” strony do pliku .pdf wykorzystywana jest przeglądarka internetowa. Korzystając z tej metody użytkownik dysponuje opcjami, pozwalającymi na właściwe dostosowanie „wydruku”. Przykładowo w prosty sposób może umieścić na dokumencie adres strony oraz datę jej zapisu (opcja wydruku nagłówka i stopki). Zrzut ekranu polega natomiast na zapisaniu treści wyświetlanej na monitorze komputera (tzw. Print Screen). Upraszcza to zachowywanie strony, ale jednocześnie pozbawia wszelkich opcji dostosowywania zrzutu do potrzeb użytkownika. Niezależnie od przyjętej metody, ważne jest aby na zachowanej stronie internetowej utrwalone zostały: Pełny adres strony internetowej; Data wykonania „wydruku” lub zrzutu ekranu; Pełna treść informacji naruszającej prawo (tj. cały materiał prasowy, komentarz, post w mediach społecznościowych itp.); W przypadku multimediów – także sama strona na której zostały umieszczone (kontekst); Dane pozwalające na identyfikację autora naruszającej prawo treści (imię i nazwisko lub pseudonim). Czy konieczne jest zabezpieczenie filmów lub nagrań dźwiękowych zamieszczonych na stronie internetowej? Zabezpieczenie filmów lub nagrań powinno odbywać się w dwóch etapach. Po pierwsze utrwalić należy stronę internetową, na której multimedia zostały zamieszczone. Odrębnie zapisany powinien zostać również sam film lub nagranie. W ostateczności multimedia można utrwalić np. za pomocą nagrania wykonanego telefonem komórkowym. PAMIĘTAJ, ŻE MASZ OGRANICZONY CZAS Przedawnienie karalności Wskazane czynności musisz podjąć przed upływem roku od czasu, gdy dowiedziałeś się o osobie sprawcy przestępstwa. Bez względu jednak na ten termin, karalność przestępstwa prywatnoskargowego ustaje z upływem 3 lat od jego popełnienia. Dane naruszycieli internetowych mogą zostać usunięte Należy mieć na uwadze, że dane odbiorców usług telekomunikacyjnych są przechowywane lub przetwarzane przez okres 12 miesięcy przez administratora (art. 108a ust. 1 pkt 2 Prawa telekomunikacyjnego). Po upływie roku administrator dane te usunie, chyba, że zostanie poinformowany o przypadku naruszenia, a w sprawie będzie toczyło się postępowanie karne. [1] Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z r., sygn. akt VI ACa 1576/16. [2] Wyrok Sądu Najwyższego z r., sygn. akt V K 63/11. [3] Uchwała Sądu Najwyższego z r., sygn. akt I KZP 8/12. [4] Wyrok Sądu Najwyższego z r., sygn. akt V KK 136/19. [5] Uchwała Sądu Najwyższego z r., sygn. akt I KZP 8/12. [6] J. Raglewski, Glosa do postanowienia Sądu Najwyższego z r., sygn. akt III KK 234/07; J. Potulski, Glosa do postanowienia Sądu Najwyższego z r., sygn. akt III KK 234/07. [7] Postanowienie Sądu Najwyższego z r., sygn. akt V K 278/12. [8] Postanowienie Sądu Najwyższego z sygn. akt III KK 52/09. [9] Wyrok Sądu Najwyższego z r., sygn. akt III KK 110/18. [10] Wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z r., sygn. akt II AKa 137/12. [11] Opłata od prywatnego aktu oskarżenia wynosi 300 zł, pod pewnymi warunkami możliwe jest zwolnienie z tej opłaty. [12] Podstawą złożenia skargi jest art. 488 Kodeksu postępowania karnego. [13] Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z r., sygn. akt II SA/Wa 1598/09.

czy pokazanie środkowego palca jest karalne